Kup Kubek z Owczarkiem Niemieckim w Kubki - Najwięcej ofert w jednym miejscu. Radość zakupów i 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji. Kup Teraz! W miarę wzrostu płodów w organiźmie matki występują u suki fizyczne i psychiczne zmiany, stanowiące dla hodowcy oznakę rozwijającej się ciąży. Zwiększone zapotrzebowanie na pokarm, związane z rozwojem płodów i podwyższaną przemianą materii, powoduje wzrost apetytu. Dzięki temu sierść staje się gładka i błyszcząca, a Opieka nad owczarkiem niemieckim długowłosym w pojedynkę potrafi być prawdziwym wyzwaniem. Warto więc zawczasu dowiedzieć się, czy pozostali domownicy zajmą się naszym pupilem, gdy my będziemy w pracy, albo gdy z różnych przyczyn, nie będziemy w stanie wyjść z nim na spacer. Czy z owczarkiem niemieckim trzeba duzo biegac? To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać. 1 ocena Najlepsza odp: 100%. 0. 0. odpowiedział (a) 19.01.2010 o 21:15: Jednym z najczęstszych pytań jest to, jaka jest różnica między owczarkiem niemieckim linii i owczarkiem niemieckim linii amerykańskiej. Różnica między nimi jest ogromna. Poniżej wyjaśnię niektóre z różnic pomiędzy niemieckimi liniami wystawowymi, amerykańskimi liniami wystawowymi i europejskimi liniami roboczymi i pokażę wam 06.07.2023 Ciekawostki, Codzienność 40. Owczarek Niemiecki – najgłupsze mity. Jaki owczarek niemiecki jest każdy widzi – tak przynajmniej myślimy. Jest to jedna z najpopularniejszych ras psów w Polsce oraz na świecie, chociaż aktualnie spada już znacznie w rankingach. Jednocześnie wokół owczarków niemieckich pojawiło się TpwKiEm. Moderatorzy: Robert A., Jarek mckosa Posty: 2 Rejestracja: 02 stycznia 2007, 22:51 Witam Jestem tutaj nowym użytkownikiem i proszę o wyrozumiałość. A więc przejdę do rzeczy, po świętach dostałem pieska owczarka niemieckiego - szczeniak. I kompletnie nie wiem co robić pierwszy raz mam małego gościa w swoim domu kiedyś dostałem dużego psa i nie było problemów, a teraz jest ich masa wymienie tu parę np: W nocy nie zawsze śpi trzeba go uspokajać bo inaczej piszczy " płacze " mieszkam w domku jednorodzinnym z piętrem i ogródkiem kiedy wchodzę do pokoju na górę piesek wchodzi za mną ale już nie potrafi zejść i cały czas "płacze" piszczy i się leka boję się że kiedyś spadnie i coś się stanie, w nocy poprostu jest najgorzej. Nastepna rzeczą która chcę nadmienić to że piesek opróżnia się gdzie popadnie, wiem to normalne ale juz chce go jakos oduczyc tego i zeby swoje potrzeby fizjologiczne załatwiaj na dworze. I teraz karmienie zaczołem od suchej karmy jak narazie je bez problemy w małych dawkach, miska jest do połowy pełna i czasem szczeniak coś przekąsi a teraz nurtuje mnie pytanie czy dalej karmić sucha karma? jak tak to do jakiego czasu, i jest jeszcze kwestia czy mam podawać wode, czy mleko ? I jak zniwelować u pieska manię gryzienia ludzi po nogach, rękach i innych częsciach ciała, czasem mocniejszym tonem powie sie " NIE RUSZ " czasem skutkuje, ale po chwili dalej wraca do tego lub przeskakuje i gryzie innego członka domu, jak temu zapobiec? I jak kiedy wychodzic z nim na dwór? jak to rozpocząć? i zapomniałbym o komendach typu do mnie, siad itp, to bardzo wazne dla mnie poniewaz chce aby pies byl posluszhny. Jestem poprostu bezradny i prosze Was o fachową pomoc i mam nadzieję ze mi pomożecie. !@ Właśnie teraz o godzinie 02:25 moi rodzice postanowili zamknąć psa na całą noc w pokoju. Od razu zaczęła rozpaczliwie płakać. Bardzo mnie to zdenerwowało, więc postanowiłem powiedzieć rodzicom, żeby spała z nimi. Mimo moich interwencji nic nie zdziałałem i niestety pies został w pokoju; piszczał, " płakał " drapał w drzwi ale po jakimś czasie przestał i jak na razie tak się utrzymuje nie wiem czy to dobrze czy źle czy zapamięta to do końca życia? Mam nadzieję że nie, bo było by głupio gdy dorośnie i może uciec z domu?... i czy będzie mieć do kogoś uraz? Żal mi jej... PS: Macie też jakieś propozycje na imię dla pieska? (suczka). kaasia Posty: 173 Rejestracja: 11 sierpnia 2006, 22:11 Lokalizacja: Bełchatów/Wrocław Kontakt: 03 stycznia 2007, 10:32 Witaj. Po pierwsze - poczytaj książki dotyczące wychowywania szczeniąt, np. "Szczenię doskonałe" Gwen Bailey lub "Jak wychować szczenię" Mnichów z New Skete. Ile tygodni ma ten szczeniak? Co do zamknięcia w pokoju na noc - nie sądzę, żeby psiakowi to zaszkodziło. Pamiętaj, żeby nie reagować gdy pies piszczy i "płacze", a wchodzić do pokoju w momentach gdy jest cicho i grzecznie. Jedzenie: sucha karma ok (jaką podajesz? - ważne!). Małym szczeniętom można na początku podawać karmę namoczoną ciepłą wodą. Szczeniakowi podawaj posiłki 5 razy dziennie, zawsze o tych samych porach. Nie zostawiaj miski na dłużej niż 15 min. Do picia tylko woda, mleko absolutnie nie. Na gryzienie reaguj stanowczym "nie wolno" albo "nie rusz" itp. Ważne, żeby komenda była ta sama, pewnym głosem (ale nie krzycz). Wtedy przerywasz zabawę i dajesz psu do zrozumienia, że takie zachowanie nie jest tolerowane. Potrzebna będzie cierpliwość - moja suczka przestała gryźć dopiero po wymianie zębów na stałe... Załatwianie się - wyprowadzaj (wynoś) psiaka do ogródka kilka-kilkanaście razy w ciągu dnia - po przebudzeniu, po jedzeniu, po zabawie. Za każdym razem gdy załatwi się na dworze, chwal entuzjastycznie, daj smakołyk. Wypadki w domu ignoruj, nie karć psa. Czy szczeniak był już szczepiony i odrobaczany? To bardzo ważne, zainteresuj się tą kwestią. Do końca kwarantanny (o tym możesz poczytać w innych wątkach) nie wychodź z psem dalej niż do własnego ogródka. Juz teraz możesz uczyć pieska przychodzenia na wołanie - wybierz odpowiadającą Ci komendę i za każdym razem gdy psiak przybiegnie do Ciebie, hojnie nagradzaj. Siadanie: mówisz "siad", pokazujesz psu smakołyk przed pyszczkiem i przesuwasz go nad jego głową nieco do tyłu. Obserwując smakołyk w górze psiak posadzi pupę na ziemi - wtedy chwalisz i dajesz nagrodę. To tak bardzo ogólnie na początek - szczegółowo poczytaj o szkoleniu w odpowiedniej literaturze. Tyle podstawowych informacji. Życzę powodzenia w wychowywaniu i dużo radości z zabaw mckosa Posty: 2 Rejestracja: 02 stycznia 2007, 22:51 04 stycznia 2007, 18:32 A więc szczenie samotne noce przeżywa dość spokojnie czasem zapiszczy, popłacze ale zawsze ma dostęp do któregoś z domowników, jeżeli chodzi o karmę to zakupiłem podstawową na wagę w sklepie zoologicznym po konsultacji ze sprzedającym, postępy już są jezeli chodzi o zostawianie psa samego, teraz uczy sie spać na swoim miejscu, dochodzi jeszcze załatwianie swoich spraw na podwroku ale do tego juz chyba potrzeba czasu tresura idzie w szybkim tępie jezeli chodzi o komede "siad" teraz mam problem z " leżeć " nie wiem jak do tego sie zabrać lub " daj łapę ", piesek ma ok 7-8 tyg nie był szczepiony ani nic z tych rzeczy niedlugo własnie bede sie wybierał załatwic te sprawy. I jak mozecie to jakie imie wybrac dla psa (suczka) bo kompletenie nie wiem ;/ Czy DORA to dobre? Podajcie swoje propozycje (jest to owczarek podpalany z białymi łapkami i czarnym pyskiem) Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi w moim temacie, ponieważ pomaga mi to w wychowaniu psa, i daje mi poczucie ze nie popełnię jakiś błędów. EVE81 Posty: 160 Rejestracja: 14 grudnia 2006, 17:16 Lokalizacja: Wrocław Kontakt: 04 stycznia 2007, 20:53 Znam jedną Dorę i jest to bardzo ładna, ułożona sunia, zreszta też owczarek niemiecki długowłosy. Myśle, ze imię ładne, ale to tobie przede wszystkim musi sie podobać:) Pozdrawiam Eve i Rino kaasia Posty: 173 Rejestracja: 11 sierpnia 2006, 22:11 Lokalizacja: Bełchatów/Wrocław Kontakt: 04 stycznia 2007, 22:04 Co to znaczy podstawowa karma? Radzę Ci nie kupować karmy na wagę (nawet jeśli sprzedający będzie Cię zapewniał, że dopiero co otworzył worek) - nie powinno się tak przechowywać karmy. Poczytaj sobie na temat żywienia psów, nie kupuj też pierwszej lepszej karmy - musisz wiedzieć jaka to firma, dla jakich psów jest przeznaczona i jakiej jest jakości. Dobre karmy są w ofercie Krakvetu. Odpowiednie żywienie szczeniaka jest bardzo ważne dla jego rozwoju - nie zaniedbaj tego! Jeśli chodzi o uczenie psa komend, to jeszcze raz polecam książkę "Szczenię doskonałe" Gwen Bailey. Psiak jest jeszcze młodziutki więc za szkolenie zabieraj się spokojnie i cierpliwie. Wg mojego weterynarza na tydzień przed każdym szczepieniem powinno się odrobaczać psa - zwróć na to uwagę. Przed Tobą cykl 3 szczepień + na koniec odrębne szczepienie przeciwko wściekliźnie. A Dora to ładnie imię Witam Studiuję psią behawiorystykę, więc pozwolę sobie odpowiedzieć. [I]zacznę od tego, że piszę w sprawie psa moich rodziców. jest to owczarek niemiecki o imieniu Fido, który w styczniu skończy rok. został zakupiony przez moich rodziców z hodowli. wydaje mi się, że został za wcześnie odebrany od matki (nie przez moich rodziców ale przez właścicielkę hodowli).[/I] Minimalny wiek to 8 tygodni, są specjaliści, którzy uważają, że nawet 10. Ten czas jest potrzebny na to, żeby pies nauczył się jak przebywać z innymi osobnikami swojego gatunku. Innymi słowy, matka uczy szczeniaki psiej mowy i komunikacji. Jeśli piesek zostanie zabrany zbyt wcześnie, to niestety jest bardzo duża szansa, że nigdy nie będzie się czuł dobrze wśród psów i będzie je postrzegał jako zagrożenie. [I]problemy zaczęły się już na początku. gryzł wszystkich i wszystko. o ile na początku było to urocze to teraz gdy ma prawie rok jest to dosyć kłopotliwe... i czasami niebezpieczne. [/I] Nalezy rozróżnić pomiędzy gryzieniem a żuciem. Młode psy, zwłaszcza ras użytkowych, dużo żują. Sama mam sześciomiesięcznego owczarka i co się sprawdziło, to po prostu przerywanie zabawy lub Millanowskie 'tss' kiedy zaczynał żuć moją rękę i natychmiastowe przekierowanie na specjalną kość do żucia dla szczeniąt. To nie jest objaw agresji,ale w ten sposób uczymy pieska, że żuć może wyłacznie przeznaczone do tego przedmioty (psieskowi trzeba zapewnić dużo zabawek do żucia!) Najlepiej sprawdza się zwykłe kartonowe pudło. Jest trochę bałaganu, ale bardzo dobrze spełnia swoją funkcję pomagając uporać się z dyskomfortem podczas ząbkowania. Gryzienie z prawdziwego zdarzenia jest jakimś tam zachowaniem społecznym obliczonym albo na pozbycie się 'przeciwnika' (pies gryzie a człowiek zabiera rękę = pozytywne wzmocnienie dla psa = będzie gryzł częściej i mocniej). Może tez być objawem dominacji. Rasy użytkowe były przez wieki hodowane tak, żeby spotęgować cechy dominacyjne takie jak odwaga, asertywność, konfrontacyjność, waleczność itp. W rezultacie w miotach tych ras dużo częściej zdarzają się szczenieta o ponadprzeciętnej woli podporządkowania sobie otoczenia. Taki szczeniak potrzebuje asertywnosci, jasnych zasad, dyscypliny. Absolutnie nie kar fizycznych ani zastraszania, bo to w większości przypadków prowadzi do wykształcenia u psa nadmiernej agresji. Trzeba być po prostu stanowczym 'rodzicem' i egzekwować przestrzegania zasad. Mój pies pochodzi z hodowli, która hoduje psy dla norweskiej policji. Dostałam go tylko dlatego,że ma jedno jądro i podobno to go dyskwalifikuje. Jest to szczeniak o naprawdę silnym instynkcie obronnym i terytorialnym, więc oprócz socjalizacji (rozumianej jako POZYTYWNE doświadczenia z innymi psami a nie biganie w samopas i bycie workiem treningowym dla silniejszych psów!) wymagam posłuszeństwa. Na przykład - bawimy się piłeczką. Kiedy pies postanowi, że piłeczki nie przyniesie albo zainteresuje się innym psem i porzuci piłeczkę, jest koniec zabawy. W ten sposób piesek uczy się, że bieganie luzem=skupienie na właścicielu. Polecam tę metodę, bo pies skupiony np. na piłeczce jest łatwiejszy do kontrolowania i naprawde łątwo odwrócić jego uwagę od np. szczekającego psa itp. Rodzice moga kupić 10m linki i bawić się piłeczką z psem. W ten sposób nauczą psa skupiać uwagę na sobie i na zabawie. Za każde przyniesenie piłęczki nagroda, którą stopniowo eliminujemy. Pies nauczy się, że aby móc pobiec za piłeczką, musi ją najpierw przynieść. Owczarki potrzebują się zmęczyć, inaczej stają się nieznośne. Minimum 2 godziny aktywności (spacery plus zabawa) dziennie. [U]Inaczej pies staje się sfrustrowany, bo to jest rasa pracujaca a nie do prowadzania wokół bloku![/U] [I]Fido na początku był rozpieszczany przez moją mamę (która niestety za bardzo nie wiem jak obchodzić się z psami, jest niestabilna w zachowaniu ciągle krzyczy a później głaszcze itp... ale ani ja ani mój tata nie potrafimy na nią wpłynąć) w tej chwili traktuję ją jak swoją koleżankę. chodzi za nią po całym domu, podgryza, skacze, prawie w ogóle nie słucha.[/I] Cóż, mama powinna albo szybko się wyedukować albo przestać zwracać jakąkolwiek uwagę na psa. Masz rację, owczarki mają dużą potrzebę hirarchii w stadzie. Jeśli cżłowiek nie zaspokoi tej potrzeby, one same ustalają porządek, najczęściej przejmując 'dowodzenie'. Nie dlatego, że są wredne, ale dlatego, że im instynkt tak podpowiada. Kup moze mamie książkę Millana, są dobrze napisane i naprawdę w porządku jesli chodzi o kwestie merytoryczne. Ten problem nie zniknie, będzie się nasilał. Owczarki nie są w pełni dojrzałe aż do ukończenia 3 lat. Prawdopodobnie pies stanie się agresywny, bo będzie chciał testować swoją pozycję w stadzie. I będzie to wynik błędnego prowadzenia psa przez Twoją mamę. [I]rodzice niedawno skończyli z nim tresurę indywidualną. ale nie dało to zbytnich efektów. Fido nadal często goni za ludźmi, nie przychodzi na komendę 'do mnie'. jest też bardzo strachliwy, boi się psów. pogryzł też suczkę sąsiadów podczas spaceru (mimo, że wcześniej sobie spokojnie spacerowali). ogólnie reaguje agresją na strach.[/I] Pies prawdopodbnie czuje się zmuszony do objęcia roli lidera ale tego nie chce. Gonienie ludzi to być może objaw frustracji. Jeśli pies nie przychodzi na komendę, to w żadnym wypadku nie może być puszczany luzem, ponieważ przędzej czy później kogoś pogryzie, a za to są nawet kary więzienia, o uśpieniu psa nie mówiąc! Jeśli pies nie respektuje autorytetu rodziców, nie będzie ich słuchał i nie bedzie wykonywał komend. Proponuję dac sobie spokój zeszkoleniem indywidualnym, bo pies potrzebuje socjalizacji i zainwestować w szkolenie Pies Towarzyszący organizowane przez Związek Kynologiczny. Niestety, ale w Polsce większość szkoleń indywidualnych kończy się na tym,ze pies wykonuje komednę za 'smaczka', natomiast nie ma fazy rozpraszania i w efekcie szkolenie nie jest zakończone. Szkolenie wraz z innymi psami pozwoli na oswojenie Fido z faktem, że komenda ma być wykonana niezależnie od tego, co się dzieje wokół. [I]moja mama zaczęła pracować gdy miał kilka miesięcy więc całymi dniami siedział w domu z tatą (nie pracuje). od 18 siedzi przy schodach i czeka na mamę aż przyjdzie, później nie odstępuje jej na krok. [/I] Kolejnym etapem będzie 'obrona' mamy przed każdym napotkanym człowiekiem i w efekcie uśpienie psa jako agresywnego. Owczarki potrafią być bardzo zdeterminowane 'broniąc' 'swojego' człowieka. Ten pies nie ma postawionych zadnych granic i sam decyduje, co robi i kiedy. Sam też niedługo zacznie decydować o tym, co może robić Twoja mama i kto moze do niej podchodzić. To nie ma nic wspólnego z miłością ani oddaniem, to jest zachowanie osobnika alfa przejmujacego dowodzenie nad stadem. Owczarki mają do tego tendencje, które biorą górę, jeśli człowiek odpowiednio nie pokieruje psem. [I]ostatnio mój tata był tydzień w szpitalu. podczas nieobecności mojej mamy pogryzł meble, kurtki... wszystko co wpadło mu w ręce. dzisiaj pogryzł kurtkę gdy wszyscy spali, mój tata próbował dać mu klapsa w tyłek i Fido mocno go ugryzł ze strachu, później się przestraszył i się skulił. [/I] Po cholerę Twój tato go bije? Myślisz,że pies rozumie, za co dostaje klapsa? Temu psu brak stymulacji, bo siedzi z ojcem w domu, nikt z psem nie pracuje, nie biega, nie ćwiczy. Twoi rodzice powinni sobie kupić ratlerka albo wziać ze schroniska jakiegoś kanapowca, bo to nie są warunki dla owczarka niemieckiego! Te psy potrzebują PRACY. Inaczej się NUDZĄ i robią głupoty. Klapsa to ojciec powinien dać sobie, bo zachowanie Fida jest, wybacz, wynikiem lenistwa i niewiedzy obojga rodziców. [I]ja osobiście uważam, że przydałaby się kastracja. no i wg mnie Fido ma za mało ruchu. moi rodzice mają 60 lat. mój tata ma chore serce, w tej chwili jest po operacji serca i nie może nawet rzucać Fidowi patyków więc ten wg mnie nie jest wybiegany, jego spacer nie trwa więcej niż godzinę. jako, że jest agresywny/boi się psów to też się z nimi nie bawi.[/I] Kastracja absolutnie tak, bo pies, jak pisałam, nie osiąga dojrzałosci przed 3 rokiem życia. I wtedy dopiero zaczną się problemy. Im wcześniej tym lepiej. Co do spacerów, to godzina spaceru to jest dobra może dla spaniela, ale nie dla owczarka! Skoro ojciec nawet nie może rzucać patyków, to wybacz, ale po cholerę kupili psa jednej z najbardziej aktywnych i wymagających ras? Fido ma się bawić z właścicielem, bo ciagłe ganianie z innymi psami nie wzmocni więzi, której póki co, myślę, że wcale nie ma. [I]treserka Fida powiedziała, że wg niej Fido powinien zostać zamykany w klatce na noc aby nie gryźć... wg mnie to chore i boje się, że może go to skrzywdzić. [/I] Treserka Fida niech sama siebie zamknie w klatce. Zapytaj następnym razem, gdzie skończyła kurs. Ten pies ma problemy behawioralne, których przyczyna jest jasna i zamykanie w klatce niczego nie rozwiąże. Pies jest SFRUSTROWANY i dlatego robi głupoty. Szcześliwy owczarek to zmęczony owczarek skoro nikt nie dba o to, aby dostarczyć Fido ćwiczeń, to on sam sobie dostarcza rozrywki. Klatka kenelowa sama w sobie nie zła, ale zamknięcie w niej psa z takimi problemami tylko je zintensyfikuje. [I]on jest bardzo strachliwy i myślę, że większość problemów leży właśnie w tym. nawet na dworze nie chce siedzieć tylko ciągle przy ludziach. ale mogę się mylić.[/I] Słaba hodowla - owczarki hodowane 'na wygląd' często są strachliwe i ma to podłoże genetyczne. Do tego być moze pies został zbyt wcześnie oddzielony od matki. I na koniec mieszka w domu, w którym nie ma jasnych zasad, sam sobe je musi ustalać i w którym nikt się nie troszczy o zapewnienie psu mentalnej i fizycznej stymulacji. Wcale się nie dziwię, że Fido ma problemy. Nie zdziwię się też jak któregoś dnia kogoś mocno pogryzie. [I]czy macie jakieś pomysły? [/I] Tak, Twoi rodzice powinni albo zacząć brać serio swoją odpowiedzialność i zapewnić psu odpowiednie warunki albo znaleźć Fido nowy dom, który to zrobi a sami wziąć ze schroniska jakąś kanapową kluchę. Owczarek niemiecki jako pies terapeuta Ostatnio bardzo dużo mówi się o dogoterapii czyli terapii wspomagającej proces rehabilitacji i leczenia przy pomocy psa. Jak grzyby po deszczu powstają organizacje, zajmujące się ta forma terapii osób przyjęło się, że najlepszymi psami terapeutycznymi są psy ras tzw. łagodnych a w szczególności labradory, goldeny i oraz psy ras północnych. Czy owczarek może więc być dobrym terapeutą? Postaram się skrótowo na to pytanie cechą psa terapeutycznego jest brak agresji w stosunku do człowieka. Jest to wszakże logiczne że pies, który ma pomagać w powrocie do zdrowia nie może stwarzać jednocześnie zagrożenia dla osoby poddawanej terapii. Brak agresji w stosunku do człowieka jest uwarunkowanynie tylko przez geny ale także przez nas samych w okresie szczenięctwa. To działania przewodnika, a nie tylko rasa zadecydują o tym czy pies będzie postrzegał człowieka jako tego, który daje smakołyki, bawi się, jest zawsze miły a w jego obecności przewodnik zachowuje się normalnie lub jako obiekt do którego nie wolno się zbliżać bo zaraz krzyczy, przewodnik się denerwuje i nic miłego psa nie spotka. Dlatego musimy od pierwszych dni kontaktu szczeniaka ze światem uważnie dobierać osoby, które będzie napotykał by kontakt z nimi był dla psa zawsze miły. Podobnie postępować będziemy oswajając szczeniaka z innymi psami. W tym celu warto uczęszczać z pieskiem do przedszkola dla szczeniąt, gdzie będzie miał okazję przebywać i bawić się z pieskami w podobnym wieku. Dobrze zsocjalizowany owczarek to już polowa sukcesu w drodze to tego by pies stał się cechą dobrego psa terapeutycznego jest odporność na stres. Sytuacja pracy z dzieckiem niepełnosprawnym jest dla każdego psa sporym obciążeniem zwłaszcza gdy jest to osoba głośna, wykonująca przez cały czas niekontrolowane ruchy. Owczarek niemiecki jako rasa od dawna używana do pracy cechuje się dużą wytrzymałością psychiczną, co jest jednym z czynników predysponujących go do pracy w tym "zawodzie".Umiejętność opanowania się w trudnej sytuacji to już nie tylko cecha charakteru ale również kwestia szkolenia. Utrwalanie w psie odpowiednich zachowań, uczenie że nie wolno mu reagować agresją nawet a sytuacji, gdy ktoś sprawia mu ból jest bardzo ważne. Nie można dopuścić by pies ugryzł dziecko, które niechcący mocniej go uszczypnie. Tutaj znaczenie ma próg bólu i pobudliwość psa, wychownie i owczywiscie indywidualne predyspozycje danego osobnika do pracy. Posłuszeństwo, to bardzo ważna cecha psa terapeutycznego. Im więcej pies potrafi tym lepiej można wykorzystać jego obecność na zajęciach. Wyszkolony owczarek niemiecki z pewnością może pobić tutaj inne rasy. Jego karność, łatwość przyswajania nowych rzeczy od dawna predysponowała go do pracy w różnych specjalnościach. Również w dogoterapii cechy te czynią z owczarka niemieckiego dobrego istnieją również powody dla których owczarek niemiecki tak rzadko jest wykorzystywany w dogoterapii. Pierwszym z nich jest jego wygląd. Duży i silny owczarek kojarzy się raczej ze złymi wilkiem z bajki o "Czerwonym kapturku" lub z widokiem psa policyjnego łapiącego przestępcę niż z psem pomagającym człowiekowi. W przeciwieństwie do wiecznie uśmiechniętych goldenów owczarek nie budzi zaufania zarówno rodziców jak i dzieci. Powszechnie panujące mity na temat agresji owczarka sprawiają, że wielu rodziców nie wyraża zgody na udział dziecka w zajęciach z owczarkiem niemieckim lub psem innej społecznie naznaczonej zdaniem jako osoby zajmującej się dogoterapią owczarek niemiecki to pies mogący doskonale sprawdzić się w roli psa terapeuty. Dobrze wyszkolone, opanowane owczarki niemieckie pomagające chorym ludziom mogłyby wiele zmienić w społecznym odbiorze rasy. Mam nadzieję, że polskie grupy terapeutyczne będą posiadały w swoich szeregach coraz więcej dobrych psów w tym również owczarków, zmieniając oblicze rasy z psa policyjnego, stróżującego i obronnego na psa łagodnego, zrównoważonego pomagającego chorym ludziom w powrocie do biorąc pod uwagę polskie warunki hodowlane, testy psychiczne i brak zainteresowania hodowców wczesnym przygotowaniem szczeniąt do pracy nie tyko w sporcie ale i z niepełnosprawnymi bedziemy dlugo czekali na owczarki asystujace lub terapeutyczne z prawdziwego zdarzenia. Marta CzerwińskaBy Wasz owczarek niemiecki rósł zdrowo od początku swojego życia warto wybrać dla niego najlepszej jakości karmy dla owczarków niemieckich znajdujące się na stronie kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji wortalu Komentarzy do artykułu: 0. Witam, mamy 2-letniego owczarka niemieckiego. Podejrzewam, że ma jakieś problemy z psychiką. Stał się nadmiernie lękliwy. Od kiedy go kupiliśmy był bardzo spokojny, uległy, przyjazny, czasem lękliwy. Weterynarz przy każdym szczepieniu i badaniu mówił, że lęk może być spowodowany nowym miejscem, oddzieleniem od matki i rodzeństwa. Pies ma dobre warunki- mamy duży dom, duży ogród, Brutus dużo czasu spędza na podwórku i z nami. Wychowywaliśmy go "wśród ludzi"- tzn. często bywają u nas goście, rodzina. Pies nigdy nie był agresywny i zawsze cieszył się na widok innych ludzi, był bardzo ufny. Podobało nam się wszystko poza tą nadmierną ufnością. Z czasem zaczął być lękliwy. Gdy go przyjaźnie przywołujemy do zabawy, czasem przybiegnie z jakąś zabawką, ale coraz częściej na takie zaproszenie reaguje ucieczką. Skuli się, jakby starał się być niewidoczny, podkuli ogon między łapy i ucieknie, niemal leżąc na ziemi, czołgając się, w drugą stronę. To samo zaczęło się dziać z jedzeniem. Kiedyś na sam dźwięk poruszanej przez nas miski, przybiegał do swojego miejsca, do jedzenia. Teraz nie przychodzi, nawet gdy go wołamy. Je gdy nas nie ma albo w nocy, gdy śpimy. Nikt go nigdy z nas nie karcił, nie używał siły wobec niego, więc nie rozumiem, skąd u niego takie zachowanie. Zaczęłam podejrzewać, że ktoś mu coś zrobił "przez płot". Jak mówiłam, mamy dom z ogrodem, w którym pies spędza większość dnia. Być może ktoś go uderzył, gdy pies radośnie skakał przed płotem (Brutus ciągle lubi ludzi, lubi, gdy się go głaszcze i przytula, pozwala się głaskać nawet obcym i nie wiem, jak go tego oduczyć). Nie byliśmy jeszcze u weterynarza, w naszym mieście nie ma żadnego zoopsychologa, już szukałam, niestety bezskutecznie jak na razie. Niedługo jedziemy z nim na szczepienie, więc dopiero skonsultujemy się z lekarzem. Martwię się. Przed mężem pies zawsze czuł respekt, czasem gdy go wołał albo skarcił go donośnym głosem za przewinienie, zdarzało się, że Brutus kładł się skulony- jakby pokazywał, że jest uległy (i jak mi się wydaje- przestraszony). Wydaje mi się, że pies cieszy się teraz tylko na nasz widok, na powitanie, potem jest już smutny i "zamknięty w sobie". Proszę o poradę, jak postępować z Brutusem, żeby nauczyć go pewności siebie, żeby biegał radośnie jak kiedyś, a nie z podkulonym ogonem? Czy powodem takiego zachowania może być uraz psychiczny czy również jakaś choroba? Z góry dziękuję za zainteresowanie i odpowiedź. Pozdrawiam Paulina Kowalska Współczesny dobór hodowlany kładący nacisk na wygląd psa z pominięciem jego cech użytkowych w dużym stopniu wpłynął negatywnie na obecny obraz rasy. Wśród owczarków niemieckich można spotkać wiele osobników lękliwych, łatwo pobudliwych. Wybierając szczeniaka tej rasy musimy wiedzieć, że okres socjalizacji owczarków niemieckich trwa najkrócej spośród przedstawicieli wszystkich ras, oznacza to, że znacznie wcześniej kończy się pełna ufność wobec otaczających zjawisk i pojawia się obawa przed nieznanym (już w 5-7 tygodniu). Dlatego duża odpowiedzialność spoczywa na hodowcach, psy wychowane w hodowli kennelowej miewają później duże problemy z przystosowaniem się do nowych warunków i na wiele bodźców mogą reagować strachem i zatem, by nabyć szczeniaka z dobrej, najlepiej domowej hodowli, od osoby, która posiada niezbędną wiedzę na temat warunków prawidłowego rozwoju szczeniąt. Fot. Centrum Szkolenia Psów Gdy szczeniak już trafi do naszego domu, zadbajmy by wszyscy napotykani ludzie, zwierzęta i nowe sytuacje kojarzyły się maluchowi jak najlepiej. Unikajmy możliwości wystraszenia szczeniaka. Nie próbujmy rozbudzać w psie agresji, owczarek niemiecki odstraszy samym swoim wyglądem, a przed dobrze przygotowanym napastnikiem i tak nie będzie w stanie nas obronić. Agresywny pies to poważny problem i zero korzyści. Od pierwszego dnia pieska w nowym domu przestrzegajmy ustalonych zasad, pamiętajmy, że nie możemy pozwalać mu na coś, co w przyszłości będzie zakazane, np. skakanie na ludzi, spanie w łóżku, żebranie przy stole. Fot. Centrum Szkolenia Psów W nauce wykorzystujmy dużo nagród w postaci smakołyków i zabawy (owczarki uwielbiają aportowanie patyków i piłeczek). Nie stosujmy kar fizycznych ani krzyku. Ćwiczmy w krótkich sesjach, pamiętając, że szczeniak szybko się dekoncentruje i męczy. Owczarki niemieckie świetnie sprawdzają się w różnego rodzaju dyscyplinach – między innymi w obedience, agility (intensywność ćwiczeń dostosowujemy do wieku psa i jego stanu fizycznego po konsultacji z weterynarzem), niemiecki jest wspaniałym psem, łatwo uczącym się nowych rzeczy, jest to jednak pies, dla którego kontakt z człowiekiem jest bardzo ważny, dlatego musimy poświęcić mu odpowiednio dużo czasu. By nasz pies był w przyszłości niekłopotliwym, zrównoważonym towarzyszem, w jego wychowaniu kładziemy nacisk na zaznajomienie go z różnymi sytuacjami, wyrobienie przyjaznego nastawienia do innych psów i obcych kiedy macie owczarka niemieckiego? Dlaczego zdecydowaliście się akurat na tę rasę?Monika GajdaMonika Gajda – absolwetka studiów psychologicznych UJ. Pracowała w schronisku dla zwierząt, jest pettsiterką ( Ukończyła kurs trenera Alteri oraz Kurs Dyplomowy dla Behawiorystów Zwierzęch COAPE. Uczestniczy w seminariach o tematyce kynologicznej oraz prowadzi wykłady dla opiekunów zwierząt. Pracuje w COAPE Polska - instytucji kształcącej behawiorystów zwierzęcych i prowadzącej kursy o tematyce specjalista pisze o sobie:Świat zwierząt fascynuje mnie od czasów dzieciństwa. Mój pierwszy pies, owczarek niemiecki, pokazał mi jak zawiłe relacje łączą psy z ludźmi, jakie problemy komunikacyjne pojawiają się pomiędzy psem a człowiekiem. Uczęszczaliśmy razem na szkolenia prowadzone w tradycyjny sposób – PT, POI, POII, POIII (PT - pies towarzyszący, PO - pies obronny) – jednak porównując je teraz do szkolenia nowoczesnymi metodami mogę stwierdzić, że te drugie dają znacznie lepsze efekty, sprawiają, że nauka jest przyjemnością i wspierają tworzenie więzi między psem a właścicielem. Staram się cały czas pogłębiać swoją wiedzę na temat zachowania się i uczenia zwierząt. Za pomoc w nauce muszę podziękować przede wszystkim moim własnym psom: nieżyjącemu już Briksowi (owczarek niemiecki), Tinie (owczarek niemiecki), Dyziowi (kundelek, trafił do mnie przy okazji ewakuacji schroniska zagrożonego powodzią, spędził tam 4 lata), Bubie (kundelek, trafiła do mnie ze schroniska, gdzie przeżyła długie 2 lata) Dla Buby szczególne podziękowania za dzielne towarzyszenie mi w kursie trenerskim Alteri i celujące zdanie egzaminu;)

jak postępować z owczarkiem niemieckim